wtorek, 5 sierpnia 2014
92. Zdobienie na paznokciach, które może wykonać każdy!
środa, 30 kwietnia 2014
83. Swatche lakierowych nowości - jedne odkrycie i jedna katastrofa + info
Witajcie kochane ♥
Ostatnio zastanawiałam sie nad zrobieniem postu z tym, co polecam kupić na wielkiej promocji w Rossmannie. Jednak, gdy zaczęłam zastanawiać sie nad tym, co mogłabym wam polecić, przyszło mi na myśl mało takich produktów. Dlatego też nie widziałam sensu robienia takiego wpisu. Na pewno pojawi sie on w tygodniu pomadek i lakierów. A jesli chodzi o ten tydzień, który minął, to kupiłam jedynie mój ulubiony korektor z Loreal, ktory wam polecam.
Na ten tydzień jedynymi produktami, ktore mogłabym Wam zaproponować są :
- Maybelline, Eye Studio lasting drama, eyeliner w żelu
- Max Factor, Kohl pencil eyeliner, kredka do oczu cielista
Jednak żadnego z tych kosmetyków nie miałam i nie wiem czy są one faktycznie tak dobre. Jednak słyszałam o nich wiele pozytywnych recenzji. Sama chciałabym je wypróbować, ale myślę ze na to przyjdzie jeszcze czas.
Ewentualnie z tuszy mogłabym polecic wam( jednak nie są one idealne i nie trafiły do mojej grupy must have)
- Maybelline, Colosal Volume (recenzja)
- Maybelline - One by One (recenzja)
A o gdyby ktoś jeszcze o tym nie wiedział, to w Naturze od 28.04 jest promocja -40%. Internet żyje promocja -49% i jakoś już nie wspomina sie o przecenie w Naturze, a szkoda, bo możemy ta kupić rzeczy, których nie kupimy w Rossmanach np. kosmetyki Essence, My secret, Kobo.
To tyle słowem wstepu z informacją. Dzisiaj wpis ze swatchami moich nowości lakierowych. Dwa lakiery - jeden, który mnie pozytywnie zaskoczył, a drugi okazał się mała katastrofa. Ten drugi jest dość problematyczny i budzi we mnie mieszane uczucia.
O jakich lakierach mowa? Pierszy z nich jest z firmy, którą pewnie wiele z Was (jak nie wszystkie) zna i lubi. Chodzi o lakier z firmy Golden Rose z serii Rich Color. W internecie pełno jest pozytywnych recenzji tych lakierów. I ja je potwierdzę. Lakier faktycznie jest bardzo dobrze napigmentowany i intensywny. Trwałość jak na razie ciężko mi ocenić, ale również zapowiada sie dobrze. Nie smuży. Jednak kolor nie jest dla mnie do noszenia na co dzień. Czerwień (nr 24) to zdecydowanie nie mój kolor. Jestem chyba na młoda, żeby sie w nim odnaleźć. Ale służy mi do zdobień. W tym celu sprawdza sie bardzo dobrze bo jest napigmanetowany.
Drugi zaś lakier to Bell, Air Flow, Lotus Efect. Ten lakier to mój pierwszy produkt z tej firmy. Jakoś nigdy nie było mi z ta firmą po drodze. I nie słyszałam o jakiś produktach konkretnie polecanych. I szczerze powiedziawszy ten lakier zniechęcil mnie do probowania innych kosmetyków z tej marki. Lakier ten smuzy, słabo kryje. Potrzebuje 3 warstw do pełnego krycia. Trwałość jest raczej przeciętna, ale jeszcze tego nie sprawdziłam. W buteleczce wygląda bardzo ładnie, ale na paznokciu już nie. 2 warstwy dają ładny ciemny fiolet, ale z przeswitami i smugami. A 3 sprawiają, że kolor jest tak granatowy, że aż prawie czarny. I jakoś mi za bardzo nie odpowiada. Ten efekt koloru z dwóch warstw jest ładny, ale są prześwity, a przy trzech nie ma ich, za to jest za ciemny kolor. Jednak na słońcu drobinki pięknie mienią sie na różowo i niebiesko.I co tu robić? Miałam go na paznokciach zaledwie 2 lub 3 razy. Jeśli ktoś by chciał wiedzieć gdzie go kupiłam to jakiś czas temu w Biedronce.
A co wy sądzicie o tych lakierach? Jak wam sie podoba ten efekt? Mieliście te lakiery? Probowaliscie lakierów z Golden Rose lub Bell?
Perfectionistic girl
sobota, 12 kwietnia 2014
74. Przełom w uzyskaniu efektu matowych lakierow + info
Witajcie kochane ♡
Bardzo przepraszam Was za tak dluga nieobecnosc, a co sie z tym wiąże, brak wpisow. Zaczelo sie od tego, ze bylam chora, a potem mialam duzo na glowie. Niestety. Ale bardzo tesknilam za blogowaniem. Nie moglabym na stale porzucic swojej pasji. Mam nadzieje, ze wybaczycie mi ta przerwe w pisaniu. Ale mam dobra wiadomosc. Wracam na stale, nigdzie juz nie uciekam. Ruszamy z pelna para, dzis wpis o lakierze cudaku, a juz od jutra tydzien zdobien wielkanocnych. Mam nadzieje, ze wam sie spodoba.
Jak juz wspomnialam, dzis o wyjatkowym lakierze, ktory pokochalam od pierwszego uzycia. Ulatwil mi wiele i dzieki niemu moge nosic lakier na paznokciach wlasnie taki jaki lubie i mi sie podoba. A bardzo lubie efekt matowego lakieru na paznokciach. Nie trzymam was juz dluzej w niepewnosci. Lakierem tym jest Lovely, Matte Top coat.
Ubostwiam ten lakier. Dostalam go na walentynki razem z innymi lakierami od mojego Ukochanego. Dla takiej lakierowej maniaczki jak ja, to byl strzal w 10! Nie musze sie juz martwic, ze ciezko mi znaleźć matowy lakier. Nie musze tez kombinowac jak otrzymac lakier matowy domowymi sposobami (choc mysle, ze to ciekawy temat i pojawi sie za jakis czas wpis jak otrzymac matowy efekt lakieru). Co najwazniejsze on naprawde dziala! Efekt matu jest widoczny i utrzymuje sie.
Dzis chcialam tylko powiedziec kilka slow o nim i podzielic sie z Wami moim odkryciem. No i oczywiscie pokazac swatche. Recenzja calkowita na pewno jeszcze sie pojawi, bo on zasluguje na to.
Jak wam sie podoba efekt na paznokciach? Znacie ten top coat? Podobaja Wam sie matowe paznokcie?
Perfectionostc girl
sobota, 18 stycznia 2014
61. Zimowe lakiery, czyli Lovely Snow Dust (swatch)
Dzisiaj post ze swatchem dwóch cudownych lakierów. Marzyłam o nich od dawna. I gdy już prawie straciłam nadzieję, ze mogę je mieć, to wtedy zobaczyłam je w sklepie. O jakich lakierach jest mowa? O limitowanej serii Lovely Snow Dust. Jak pewnie same wiecie ciężko dostać ja w sklepie, bo szybko znika z półek. Jednak jak na złość nie mogłam trafić na odcień, który chciałam. Mowa tu o białym kolorze, czyli odcieniu 02. Moj ukochany jakiś czas temu przeszukal chyba wszystkie Rossmanny w moim mieście i nic. Srebrny i złoty był, ale białego jak na złość brak. Jednak podczas wczorajszej wspólnej wizyty Rossmannie moj ukochany zobaczył go i dzięki niemu mogę się cieszyć tym pięknym lakierem. Ze względu na to, ze był biały i srebrny odcień, pomyslalam, ze taka okazja może się nie nadarzyc, więc kupiłam oba. I jestem zadowolona. Może jeszcze uda mi się kupić złoty? Mam taka nadzieję.
Nie mogłam się powstrzymać i pokazać ich razem z recenzja, bo są one tak piękne, ze chciałam wam je pokazać. Na pewno większość zna te lakiery i ma je w swojej kolekcji, ale jeśli ktoś ich nie ma, serdecznie zachęcam do kupna.
Zresztą możecie sami ocenić po zdjęcia jak wam się podoba. Ja przepadlam i jestem zachwycona efektem.
Lakier 02 wiem już, ze ma słabe krycie, ale tak ślicznie mieni się na wszystkie kolory. Możemy zobaczyć różowe, zielone, niebieskie, żółte drobinki.A z daleka ma delikatny biały kolor.
Zaś lakier 03 to śliczne sreberko, w której zatopione są większe plasterki brokatu, również w kolorze srebrnym. Pięknie się mieni.
Warto też dodać, ze są to lakiery piaskowe, więc maja chropowata fakturę. To sprawia, ze są jeszcze bardziej niezwykle.
Z tego, co Zdazylam zauważyć, to zmywanie nie bd najłatwiejsze. Ale zobaczymy co wyjdzie po dokładnych testach. Jestem ciekawa jaka bd wytrzymałość.
Uzywalyscie tych lakierów? Co o nich sadzicie ? Podobają się wam?
Perfectionistic girl
niedziela, 5 stycznia 2014
54. Paznokciowe ciekawostki: Lakierowy cukiereczek, czyli Wibo WOW glamour sand nr 2
Dzisiaj recenzja i swatch brokatowego lakieru o piaskowej formurze, czyli Wibo WOW glamour sand.
Ostatnio o tych lakierach było bardzo głośno. Każdy,kto używał jego,chwalił go, albo przynajmniej mówił o nim pozytywne rzeczy (ale w sumie to chyba na jedno wychodzi? :-) ). Ja kupiłam ten lakier dawno temu, bo na Rossmannowskiej promocji -40%(reszta kupiłam na niej wiele innych lakierów, jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do tego wpisu). Z niektórych lakierów po swatchach byłam rozczarowana, ale nie po tym! Jestem pozytywnie zaskoczona formuła, bo to moj pierwszy piaskowy lakier (dacie wiarę ? Nie wiem jak mogłam żyć bez takich lakierów) i na pewno nie ostatni. Już czaje się na inne piaskowe lakiery z tej serii oraz na Golden Rose Holiday.
Jestem też pod wrażeniem zmywania się tego lakieru, bo bałam się, ze bd tragiczne . Przecież nie dość, ze to piasek, to jeszcze brokatowy. Ale niepotrzebnie się martwiłam. Wystarczy przyłożyć na kilkanaście sekund wacik nasaczony zmywaczem, dokładnie przetrzymać i ściągnąć. Potem jeszcze raz powtórzyć i gotowe. Czasem niektóre zwykle lakiery nie zmywaja się tak dobrze jak on. Więc jeśli ktoś ma obawy wobec zmywania , mogę je z cala pewnością rozwiać.
Odcień, który ja mam to nr 2, czyli ciemny róż, można nawet pokusić się o określenie, ze jest lekko bordowy. On swoim kolorem zachwycił mnie i podbił moje serce. Na początku martwiłam się (jak to ja mam w zwyczaju), ze kolor będzie różowy i dziecinny. Ale jestem ponownie miłe zaskoczona przez ten lakier. Odcień jest cudowny, jak kameleon, w każdym świetle wygląda trochę inaczej (co widać na zdjęciach w buteleczce i na paznokciach). A do miliony mieniacy się drobinek w kolorze niebieskim, różowym i fioletowym.
Opis producenta:
Efekt brokatowego piasku. WOW Glamour Sand dzięki błyszczącym drobinkom brokatu, po wyschnięciu nadaje niezwykle modny efekt piaskowej struktury. Kolory kolekcji nawiązują do błyszczących trendów tej jesieni.Dostępny w czterech różnych kolorach.
Cena: ok. 8zl/8,5ml
Zalety:
- piękny kolor (inne kolory też są bardzo ciekawe)
- odpowiednia piaskowa formuła - nie jest mocno szorstka, więc nie przeszkadza w codziennych czynnościach
- brokat ładnie się mieni
- nie smuzy
- kryje całkowicie po 2 cienkich warstwach
- jest trwały - po 4 dniach końcówki się ścierają a 5 pojawiają się odpryski
- szybko wysycha
- zmycie nie jest ciężkie
- tani
-latwo dostepny
Wady:
- mała gama kolorystyczna
Moja ocena: 5/5
To naprawdę niezwykły lakier. Jest jednym z moich ulubionych. Kolor, trwałość i inne techniczne rzeczy są zdecydowanie na plus. To wszystko daje efekt niepowtarzalnego lakieru. Polecam go każdemu.
Gdybym miała dać radę producentowi to proponuje zwiększyć gamę kolorystyczna i nakład lakierów, bo szybko znikają z półek w Rossmannach.
A wy probowaliscie już tego lakieru? Co o nim myślicie? Jak wam się podoba?
Perfectionistic girl
