Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 listopada 2015

Promocja -49% w Rossmannie i mini zakupy z promocji

Hej dziewczyny ♥

O promocji w Rossmannie -49% huczy już cała blogosfera. To już mała tradycja, że dwa razy do roku pojawia sie obniżka cen prawie o połowę. Tak też jest tym razem. Każdy juz chyba wie, że od 2.11 czyli poniedziałku jest obniżka na kosmetyki do makijażu ust i lakier. Warto z niej skorzystać, bo można za połowę ceny upolować perełki. Jednak co korzystne dla nas, jest niekoniecznie dobre dla naszego portfela. Ja tym razem  postanowiłam nie zbankrutowac i nie kupić zbyt wiele.  Tym bardziej, że w perspektywie są też najbliższe dwie promocje.

Jakby jeszcze ktoś nie wiedział, harmonogram promocji przedstawia sie tak:
- 2-6.11 - promocja na produkty do ust, lakiery i do pielęgnacji paznokci
- 7-13.11 - promocja na kosmetyki do Makijażu oczu
- od 14.11 obnizka na produkty do Twarzy fluidy korektory pudry

Ja już swoje zakupy z pierwszej tury promocji mam za sobą. Pokaże,  więc wam co upolowalam i jeśli jeszcze nie kupilyscie, to podpowiem co ja polecam.

Kupiłam niewiele rzeczy, bo zaledwie cztery. Jak to sie mogło stać, że taki maniak lakierów jak ja nie zaszalal? Sama nie wiem. Produktów do ust trochę mam, dlatego też kupiłam tylko jedną szminke. Kusily mnie te z Bourjois Rouge Edition Velvet. Zachwyciła mnie ich formuła, ale nie mogłam dobrać koloru. Jedne albo były brązowe,  inne czerwone. A nie czuje się dobrze w tych kolorach.  Przydał mi do gustu jeden fuksjowy, ale stwierdziłam, że na chwile obecna za dużo tego koloru w mojej kolekcji.

I całkowicie przypadkiem postanowiłam kupić pomadke w kredce z Lovely.  Moja siostra kupiła taka sama i gdy ją nałożyłam na usta zakochałam sie w tym kolorze. Mowa o odcieniu nr 5. Jest piękny. Różowo-brzoskwiniowy. Delikatny i idealny na co dzień. Takiego koloru trzeba mi bylo. A do tego jest pół matowy, czyli to co lubie. Gdy dodamy do tego cene czyli niecałe 4! Zl otrzymamy świetny produkt.  Jeszcze nigdy chyba nie kupiłam tak taniej szminki. Co prawda nie wiem, jak z trwałością, ale za taka cene wiele można wybaczyć.  jeśli więc bd obok szafy Lovely koniecznie sprawdzie ten kosmetyk.

Kupiłam też trzy lakiery,  z których 2 sa fajne a jeden to chyba mała wtopa. Zachwycam sie nad Sally Hansen Xtreme nr 115. To cudowny blady mleczny róż. Długo takiego szukałam. Na fajne krycie 2 warstwy całkowicie wystarcza. Pędzelek jest dobry, szeroki, ładnie przyciety. A do tego cena 7 zl zachęca. Drugi mój hit to już wypróbowany lakier wibo,  który recenzowalam. To piękny różowy cukiereczek z różowymi i niebieskimi drobinkami. Piękny. Poprzednia buteleczka skończyła mi sie.


Poslodzilam to teraz czas na cos gorzkiego. Mały niewypał to również Sally Hansen nr . Spodziewałam sie czegoś lepszego po tym lakierze. Sam potrzebuje chyba 3-4 warstw, aby kryć i to nie całkowicie.  Problem wzbiera, gdy dodam, że te warstwy schna tak długo, że nawet po kilku godz możemy zrobic odcisk i lakier wciąż nie jest suchy.  Gdy zaś damy go jako top to jedna warstwa wygląda brzydko a dwie w sporym stopniu zakrywaja lakier, który staje sie mało widoczny. I oczywiście problem schniecia pojawia sie znow. A najgorze jest w tym to, że na paznokciach mojej siostry ten lakier wygląda naprawdę fajnie i wystarcza dwie warstwy. No coz chyba mam dziwne paznokcie xd

Mini poradnik co warto kupic na promocji:
Szminki:
-Rimmel, Colour Rush, szminka w kredce
- fajne kolory, niezle krycie i przyzwoita trwałość i lekka konsystencja. Warto spróbować 

- Wibo, szminki sa tanie i jak na taka cene naprawde dobre jakościowo
- Bourjois, Rouge Edition Velvet, slyszalam o nich wiele dobrego, ale ja nie mogłam dobrać koloru
- Lovely, Color wear, jest naprawdę cudowna, polecam
Lakiery:
- Wibo- ma mnóstwo lakierów i ciezko mi polecic konkretne ale warto przyjrzeć sie asortymentowi tej marki szczególnie ze względu na niska cene i duży wybór. Szczególnie Wibo liner

Rimmel, 60 seconds, lakiery te maja bardzo dobre krycie i  niezła trwałość. Kolorów nie ma dużo do wyboru, ale może znajdziecie coś dla siebie

- Lovely , top coat matujacy - jesli lubicie matowe paznokcie to koniecznie wyprobujcie

A wy co kupiliscie na promocji? Co polecacie?
Perfectionistic girl

wtorek, 6 maja 2014

85. Promocja w Rossmannie -49% tydzien trzeci - moje zdobycze + co polecam

Witajcie kochane ♡

Dzisiaj szybki post z moimi zdobyczami z wielkiej promocji z Rossmanna, w którym, jeśli ktoś zapomniał, jest promocja -49% na produkty do ust i lakiery. Czyli coś dla mnie :). Ten tydzień był zdecydowanie tygodniem, w którym wydałam najwięcej. Oprócz tego, że pokaże wam co nabyłam, to jeszcze polece wam kilka innych rzeczy, które warto mieć.

Co ja kupiłam na promocji w Rossmannie?:
- Rimmel, Lasting Finish by Kate, nr 16 - czyli jedyny produkt do ust, który kupiłam. Szminke z tej serii, (ale matowa) mam już od dłuższego czasu i bardzo lubie. Wiedziałam, że w tym tygodniu kupie jakąś,  lecz nie wiedziałam jaką.  Z pomoca przyszły mi oczywiscie testery. Na początku chciałam kupić szminke Maybelline, 14 stayhour, jednak na jaśniejszy kolor w porównaniu do mojej karnacji, był dość ciemny. Oprocz tego mialam wrazenie, ze jest ona ciezka i straszne lepiaca sie, jak na szminke. Dlatego też zwróciłam swe oczeta w strone rimmela. Tego koloru nie mogłam wypróbować, bo nie było testerów. Jednak postanowiłam zaryzykować. Z jakim skutkiem?  Mieszanym. Chciałam cos w odcieniu brzoskwini, a mam wrażenie, że to bardziej wpada w marchewke. No, ale może zmienie zdanie, zobaczymy. Oprcz tego formuła jest fajna, podoba do tej co miałam.
- Wibo, Candy Shop, nr 1 i 4 - lakier z tej serii fioletowy wiedziałam, że muszę mieć. U patrzyłam go na blogu lakierowe szaleństwo i stwierdziłam, że jest idelany dla mnie. Uwielbiam fiolet pod każdą postacią. A tu jeszcze piasek i to bez brokatu. Ładnie bedzie wyglądał i nie bd problemu ze zmywaniem. Choć tego nie jestem jeszcze pewna, bo nie miałam czasu sprawdzić. Oprócz tego koloru wybrałam też brzoskwiniowy. Oba są śliczne. Mają dobre krycie i podobają mi sie.
- Lovely, Rio - na początku przechodziłam dość obojętnie obok tego lakieru. Noe zachwycil mnie niczym specjalnym. Myślałam, że to kolejny lakier napakowany brokatem i tyle. Jednak po oglądałam zdjecia na blogach i stwierdziłam, że ten zielony prezentuje sie całkiem nieźle na paznokciach. Dlatego też postanowiłam go kupić. Zastanawiałam sie jeszce nad srebrno-rozowym, ale ostatecznie nie kupiłam go. Może jeszcze sie zdecydouje. Nie wiem, zobaczymy.
- Miss Sporty, Oh my gem - ten lakier spodobał mi sie od razu, tzn od kiedy go zobaczyłam. Fiolet znów rządzi. I ta nazwa, kojarzyła mi się ciagle z oh my God i myślałam o produkcie, który ostatnio recenzjowala Monyrka, który właśnie też wykorzystał podobny patent, ale miał nazwe oh my gosh, bo gosh była marka. Na poczatku myślałam, ze kupie go jako top. Jednak potem okazało sie, że sama nie wiem jak go stosować. Jako sam lakier potrzebuje aż 3 warstw do krycia. Ja u siebie użyłam 2 i widać prześwit. A położony jako top na inny lakier w dużej części go zakrywa i przyciemnia. Mialyscie go? Macie jakiś sposób na niego?
- Wibo, Glitters Manicure nr 3 i 4 - kupiłam je dopiero jak wróciłam ponownie do rossmanna. Wcześnie jakoś specjalnie mnie nie kusiły. Jednak, gdy obejrzałam zdjęcia mani z nim w roli glownej, zmieniłam zdanie. U mnie były ostatnie sztuki na promocji. A dzięki przecenie -49% dorwalam je za uwaga, uwaga, 2 zl. Czyli zaoszczedzilam ponad 5 zl na jednej sztuce. Żałuję tylko, ze nie było więcej kolorów. Ten czarny podoba mi sie bardziej, jednak ten drugi jest również ładny.

Co kupilam jeszcze poza promocja -49%
- Bebeauty gumki do włosów - uwielbiam je, są cudowne, nie trzeba zakrecac włosów nie wiadomomo ile razy, wystarczy 2. Nie rwa włosów. Są mega wygodne. Mają tylko jedną wadę, ciągle je gubie. Ale  o tam, miałam za to szczęście, bo były przecenione
- Issana, maly zmywacz do paznokci -mimo tego, ze mam inny zmwacz, o ktorym zreszta niedługo napisze, to postanowiłam kupić ten ze wzgledu na to, że brakowało mi czegoś silniejszego do zmywania np. Brokatu. A wiem, ze on sie sprawdzi. I był na przecenie.
- Milky way, czyli coś na osłode  życia

Co polecam kupic na promocji w Rossmannnie :
- te kosmetyki, które ja kupiłam
- Wibo, Eliksir - to szminki, ktore są tanie, chyba jedne z najtańszych, a mimo to ich jakość jest naprawde dobra. Maja sporo ładnych kolor. Dobra pigmentacje, dobra trwałość, ładny zapach. Wada jest tandetne opakowanie. Ale polecam, ja mam dwie pomadki z tej serii.
- Maybeline, Color Whisper - nie nazwałabym tego kosmetyku szminka. Jest ona bardziej blyszczyko-szminka. Nie da nam pełnego krycia. Ale kolor możemy stopniowac i osiągnąć efekt błyszczyka lub większe krycie. Jest bardzo fajna. Lubie ja, mam kolor 210 oh la lilac. I używam namiętnie. Kolorów jest sporo, warto spróbować, szczególnie, że cena regularna jest duża
- Rimmel, 60 seconds, - z tej seri mam jeden kolor, oczywiście fiolet,  jak mogłoby byc inaczej?, jest dobra pigmentacja, fajna trwałość i dobry szeroki pędzelek. Żyć nie umierać :)

O czym słyszałam, ze jest dobre,  ale nie próbowałam?:
- Rimmel, Apocalips - szminko błyszczyk. Czyli coś kleistego z dobrą pigmentacja. Kolorów jes kilka, ale są mocne, czyli coś dla odważnych dziewczyn
- Maybelinne, 14 stayhour - czyli coś co chciałam kupić, ale jakoś nie mogłam sie przekonać do niego. Może za jakis czas wypróbuję.

Probowalyscie któryś z tych kosmetyków ? Co kupilyscie na promocji? Co wy polecacie?
Perfectionistic girl

środa, 30 kwietnia 2014

83. Swatche lakierowych nowości - jedne odkrycie i jedna katastrofa + info

Witajcie kochane ♥

Ostatnio zastanawiałam sie nad zrobieniem postu z tym, co polecam kupić na wielkiej promocji w Rossmannie. Jednak, gdy zaczęłam zastanawiać sie nad tym, co mogłabym wam polecić, przyszło mi na myśl mało takich produktów. Dlatego też nie widziałam sensu robienia takiego wpisu. Na pewno pojawi sie on w tygodniu pomadek i lakierów. A jesli chodzi o ten tydzień, który minął, to kupiłam jedynie mój ulubiony korektor z Loreal, ktory wam  polecam.

Na ten tydzień jedynymi produktami, ktore mogłabym Wam zaproponować są :
- Maybelline, Eye Studio lasting drama,  eyeliner w żelu
- Max Factor, Kohl pencil eyeliner,  kredka do oczu cielista

Jednak żadnego z tych kosmetyków nie miałam i nie wiem czy są one faktycznie tak dobre. Jednak słyszałam o nich wiele pozytywnych recenzji. Sama chciałabym je wypróbować, ale myślę ze na to przyjdzie jeszcze czas.

Ewentualnie z tuszy mogłabym polecic wam( jednak nie są one idealne i nie trafiły do mojej grupy must have)
- Maybelline, Colosal Volume (recenzja)
- Maybelline - One by One (recenzja)

A o gdyby ktoś jeszcze o tym nie wiedział, to w Naturze od 28.04 jest promocja -40%. Internet żyje promocja -49% i jakoś już nie wspomina sie o przecenie w Naturze, a szkoda, bo możemy ta  kupić rzeczy, których nie kupimy w Rossmanach  np. kosmetyki Essence, My secret, Kobo.

To tyle słowem wstepu z informacją. Dzisiaj wpis ze swatchami moich nowości lakierowych. Dwa lakiery - jeden, który mnie pozytywnie zaskoczył, a drugi okazał się mała katastrofa.  Ten drugi jest dość problematyczny i budzi we mnie mieszane uczucia.

O jakich lakierach mowa? Pierszy z nich jest z firmy, którą pewnie wiele z Was (jak nie wszystkie) zna i lubi. Chodzi o lakier z firmy Golden Rose z serii Rich Color. W internecie pełno jest pozytywnych recenzji tych lakierów. I ja je potwierdzę. Lakier faktycznie jest bardzo dobrze napigmentowany i intensywny. Trwałość jak na razie ciężko mi ocenić, ale również zapowiada sie dobrze. Nie smuży. Jednak kolor nie jest dla mnie do noszenia na co dzień. Czerwień (nr 24) to zdecydowanie nie mój kolor. Jestem chyba na młoda, żeby sie w nim odnaleźć. Ale służy mi do zdobień. W tym celu sprawdza sie bardzo dobrze  bo jest napigmanetowany.

Drugi zaś lakier to Bell, Air Flow, Lotus Efect. Ten lakier to mój pierwszy produkt z tej firmy. Jakoś nigdy nie było mi z ta firmą po drodze. I nie słyszałam o jakiś produktach konkretnie polecanych.  I szczerze powiedziawszy ten lakier zniechęcil mnie do probowania innych kosmetyków z tej marki. Lakier ten smuzy, słabo kryje. Potrzebuje 3 warstw do pełnego krycia. Trwałość jest raczej przeciętna, ale jeszcze tego nie sprawdziłam. W buteleczce wygląda bardzo ładnie, ale na paznokciu już nie.  2 warstwy dają ładny ciemny fiolet, ale z przeswitami i smugami. A 3 sprawiają, że kolor jest tak granatowy, że aż prawie czarny. I jakoś mi za bardzo nie odpowiada. Ten efekt koloru z dwóch warstw jest ładny, ale są prześwity, a przy trzech nie ma ich, za to jest za ciemny kolor. Jednak na słońcu drobinki pięknie mienią sie na różowo i niebiesko.I co tu robić?  Miałam go na paznokciach zaledwie 2 lub 3 razy. Jeśli ktoś by chciał wiedzieć gdzie go kupiłam to jakiś czas temu w Biedronce.

A co wy sądzicie o tych lakierach? Jak wam sie podoba ten efekt? Mieliście te lakiery? Probowaliscie lakierów z Golden Rose lub Bell?
Perfectionistic girl

wtorek, 22 kwietnia 2014

Informator - promocja w Rossmannie - 49%

Hej Dziewczyny ♥

Jeśli ktoś jeszcze nie wie, to śpiesze z informacją o promocji w Rossmannie. Promocja jest naprawde okazyjna, ponieważ jest aż -49%. Czyli prawie połowa ceny.

Która z nas nie chcialaby mieć swojego ukochanego kosmetyku za pół ceny? Nie znam takiej osoby. Chyba każda kobieta, chce robić tańsze zakupy. Oczywiście takie promocje nie są dobre dla naszego portfela, ale co tam. Raz kozie śmierć. A dokładnie nie raz, tylko dwa razy w roku. Bo zazwyczaj właśnie, co pół roku pojawia sie w Rossmannie promocja gigantyczna. Jednak moim zdaniem ta jest wyjątkowa, bo aż o 9% większą. Niby 9 procent, to nic wielkiego,ale przy większych cenach to jest do odczucia. 

Ale do rzeczy. Promocja odbywa sie wyjatkowo w trzech podzialach (warto o tym pamietac):

 - 22.04-27.04 - 49% na podkłady, pudry, róże, korektory, czyli wszystkie produkty do makijażu twarzy

- 28.04-04.05  49% na tusze do rzęs, cienie, kredki i eyelinery, czyli makijaż oczu

- 05.05-11.05 - 49% na kredki do ust, pomadki, lakiery, czyli usta i paznokcie :D

Jestem ciekawa czy macie swoje typy? Wiecie co kupicie, czy idziecie na żywioł?
Miłych zakupów
Perfectionistic girl

sobota, 1 lutego 2014

66. Haul #12 - Biedronka

Przychodzę do was dziś z haulem z Biedronki, bo chce wam pokazać co ciekawego kupiłam z najnowszej oferty. Pragnę wam też zdradzić w sekrecie na co moim zdaniem warto polować.  Wszystko dlatego, ze Biedronka z okazji walentynek wypuściła ciekawa ofertę kosmetyków. Ja wypatrzylam kilka perełek i chciałam podzielić się nią z wami. Mimo, ze niedawno był Haul, chciałam dodać ten wpis  jak najszybciej, żebyście wy także mogły z niej skorzystać. Uważam, ze  rzeczami wartymi uwagi powinniśmy się dzielić, tzn informować :-). Ja oprócz tych rzeczy, które już kupiłam i dziś pokaże wam, zastanawiam się jeszcze nad zakupem jednej. Kule do kąpieli, które maja w środku kolczyki z perlami są moim zdaniem warte uwagi. Nie ze względu na reklamowane właściwości kuli, ale na..... kolczyki. Jestem kobieta i kocham blyskotki, a szczególnie biżuterię. Będę musiała więc zajrzeć w najbliższym czasie znów do Biedronki.

Jakie perełki nabylam w Biedronce ?:
- Glade by Brise ( świece z limitowanej edycji) - 9 zł - nie miałam przyjemnych doświadczeń że świecami. Żadna z tych, które próbowałam nie spełniała swoich funkcji. W opakowaniu ładnie, intensywnie pachnialy. Jednak po podpaleniu czar pryskal. Zapach był prawie niewyczuwalny nawet z bliskiej odległości. Musialabym chyba siedzieć z nosem w świecy, żeby było cokolwiek czuć. A przecież nie o to chodzi. Nawet gdy paliła się kilkanaście minut albo i dłużej wciąż nic nie było czuć. I próbowałam różnych, m.in. La Risa z Biedronki, która ma wiele pozytywnych opinii. Jednak u mnie nic się nie sprawdziło. Wszystko zmieniło się, gdy kupiłam ta świece. Oczywiście miałam dużo wątpliwości przed jej zakupem. Ale ostatecznie się zdecydowałam, przekonał mnie piękny zapach. I nie żałuję. Zapach jest intensywny i czuć go w całym pokoju. Nie jest jednak duszacy ani przytlaczajacy. Tak bardzo mi się spodobało, że następnego dnia kupiłam następną świece. Inne zapachy tez były ładne, jednak dla mnie najbardziej spodobały się owoce leśne i granat. Szklane pojemniki są również piękne i pewnie jakoś je potem wykorzystam.
- Lirene, Rajski Granat ( żel pod prysznic) - 5 zł - We wpisie o zelu Original Source Wspomniałam, ze mam jeszcze jednego ulubieńca, jednak jest on bardziej na okres letni. Tym ulubieńcem jest właśnie ten żel z Lirene. Gdybym nawet miała wybrać czy wolę żel OS czy z Lirene, wybrałam właśnie ten. Swoim boskim zapachem sprawia, ze jest on moim niezwyciezonym ulubieńcem. Jakież było moje zdziwienie, gdy podczas wizyty w Rossmannie okazało się, ze nie ma go, a pani sprzedawczyni oświadczyła, że już go nie sprzedają. Byłam zrozpaczona. Do tego stopnia, że szukałam nawet go online. Znalazlam w dwóch sklepach, jednak czekałam z zakupem. Miałam nadzieję, że znajdę go w jakimś stacjonarnym sklepie. I tu z pomocą przyszła mi Biedronka, która w swojej najnowszej ofercie dała właśnie te zele. Gdy tylko to zobaczyłam, od razu polecialam do sklepu i kupiłam zapas. Wzięłam wszystkie jakie były z tego zapachu, czyli 5 :-). Ktoś może uznałby, że zwariowalam, ale uwielbiam ten zel za jego właściwości i obledny zapach. I jeszcze ta cena. Bardzo niska, niższa nawet od tej z Rossmanna.
- Carea, płatki kosmetyczne - ok. 9 zł - jako, że w domu dwie osoby używają wacikow codziennie, to idą one dość szybko. Jednak mimo wszystko najczęściej kupuje waciki z Clear, bo są one dobre jakości. W Biedronce jednak była promocja, jak z niej nie skorzystać? Kupiłam więc 3-pak płatków kosmetycznych. Były dwa rodzaje do wyboru. Ja wybrałam te z aloesem, bo wydawały mi się delikatniejsze. I faktycznie są takie. Nie rozdwajaja się. Jestem ciekawa na jak długo starczy mi takie zestaw.

W Rossmannie jeszcze wcześniej kupiłam inne płatki kosmetyczne. Stwierdziłam, że nie warto dawać tego na oddzielny wpis i dlatego też postanowiłam wepchnąć je do tej notki. :-) Mam nadzieję, że nie będzie wam to przeszkadzać.

Jakie drobiazgi kupiłam w Rossmannie?:
- Cleanic  , płatki kosmetyczne - bardzo je lubię, są dobrej jakości. Często można je dostać na promocji, są miękkie i przyjemnie w użytkowaniu.
Lilibe , płatki kosmetyczne - kupiłam je po raz pierwszy. Potrzebowałam czegoś,czym mogłabym zmyc makijaż, ale używając tylko jednego płatka, a nie tak jak dotychczas dwóch. I faktycznie sprawdzają się w tej funkcji.

Uzywaliscie tych produktów? Kupilyscie już coś z nowej oferty Biedronki? Macie chrapkę na coś z mojej listy?
Perfectionistic girl

piątek, 22 listopada 2013

38. Promocja w Rossmannie cz. II - moje zdobycze.

Szaleństwo na promocji w Rossmannie na szczęście mnie nie dopadło. Gdy wchodzilam do drogerii, dobrze wiedziałam, co chce kupić i zakupiłam tylko rzeczy z listy. Myślę, ze gdybym nie miala jej, kupilabym dużo więcej i byłabym w zakupowym szaleństwie. Na szczęście ominęło mnie to.

Niestety mimo wszystko zakupy nadwrezyly moj budzet i zubuzyly portfel. zreszta, dziewczyny same wiecie jak to jet, kupuje sie tylko rzeczy potrzebne, a i tak wydaje sie fortune, szczegolnie na takich promocjach.

Ten wpis jest dla osob, które jeszcze nie zrobiły zakupów w Rossmannie i chcą wiedzieć, na co zwrócić uwagę podczas wybierania kosmetyków. Znajdziecie tu kosmetyki, ktore kupiłam oraz te, które polecam (nie kupiłam ich ze względu na to, ze mam już je)

Kosmetyki, które kupiłam:
- L'oreal, true match korektor nr 1 - (cena przed ok. 33zł, po ok. 19 zł )- to moj ulubiony korektor, moj KWC wśród korektorow. Nadaje się idealnie na niedoskonałości jak i pod oczy. Ma bardzo dobre krycie i idealny kolor dla mnie
- Maybelline, Color Whisper Lipskick, szminka do ust nr 210 - ( cena przed ok. 28 zł, po ok. 17 zł) - do tej szminki przekonał mnie jej cudowny kolor, oh la lilac to piękny jasny róż, jest to zimny odcień. Takiego właśnie szukałam. Warto pamiętać, ze jest to szminko-błaszczyk, kolor nie jest bardzo intensywny, ale formuła jest bardzo przyjemna i kolor jest wyraźny, umożliwiający stopniowanie odcienia.
- Wibo, WOW glamour sand nr 2 - ( cena przed ok.  7 zł, po ok.4 zł ) - to piękny brokatowy lakier piaskowy. Jest ciemno różowy z niebieskimi i fioletowymi drobinkami. Jak na razie nie jestem w stanie stwierdzić przy żadnym lakierze jak z trwaloscia. Wszystkie lakiery skusiły mnie kolorem.
- Wibo, Express growth nr 433 - ( cena przed ok. 5 zł, po ok. 3 zł) - to baby pink, czyli pudrowy, dziecięcy róż. Ma lekko polyskujace drobinki również różowe.
- Wibo, Express growth nr 345 - ( cena przed ok. 5 zł, po ok. 3 zł) - wydawało mi się ze bd to zuczkowy kolor, czyli mieniacy się różnymi kolorami, metaliczny. Jednak okazało się, ze to mieniacy się fiolet bez drobin. Jestem lekko zawiedziona.
- Wibo, Express growth nr 355 - ( cena przed ok. 5 zł, po ok. 3 zł) - to sliczny ciemny niebieski mieniacy się lakier z niebieskimi drobinkami.
- Rimmel, 60 seconds nr 622 - ( przed ok. 10 zł, po ok.6zł ) - intensywny fiolet bez drobinek, szeroki pedzelek. Takiego koloru mi brakowało.
- Lovely, Blink Blink nr 1 - ( przed ok. 7 zł, po ok, 4 zł) - brokatowy lakier. Fioletowe drobinki , różowe plastry i malutkie białe plastry mieniace się różnymi kolorami. Sądziłam, ze baza, w której zatopione są drobinki będzie fioletowa. Jednak jest ona szara. Sam ten lakier nie, w połączeniu z innymi tak. (Możecie na zdjęciach zobaczyć jak prezentuje się sam, a jak na lakierze Rimmel 60 seconds dziś kupionym)

Co polecam kupić?:
- L'oreal, True Match korektor - to moj KWC, wspominalam  o nim wyżej
- L'oreal, True Match podkład - duży wybór kolorów i odcieni, sporo kolorów dla bladziochow, choć dla mnie i tak najjasniejszy jest odrobinę za ciemny. Ma  dobre krycie, nie genialne, ale naprawdę dobre. W cenie regularnej jest drogi, bo kosztuje ok. 50 zł
- Rimmel, Match Perfection podkład - w końcu znalazłam idealny odcień dla siebie. Pomimo tego, ze moj kolor czyli 010 light porcelain ma różowe tony, to na skórze nie są one aż tak bardzo widoczne. Dzięki temu podkladowi odkryłam, ze moja skóra idzie w zimny odcień, czyli właśnie lekko różowy. Krycie ma średnie.
- Wibo, Eliksir nawilzajaca pomadka do ust - szminki z tej serii są naprawdę bardzo dobre. Ja posiadam dwie szminki z tej kolekcji. Maja dobra pigmentacje, ładne kolory, pięknie pachną i są tanie.

Na co warto zwrócić uwagę?:
- Rimmel, Stay Matte 001 transparenty puder - dobrze matuje, choć ja mam bardzo swiecaca się skórę i dla mnie nie jest w pełni wystarczający. Nie daje płaskiego matu. Warto go wyprobowac.
- Maybelline, tusze do rzes, m.in. One by One ( jego recenzje znajdziecie tu ), Collosal Volume Express ( recenzja ) oraz Volum Express. Są naprawdę dobre, jednak ja mam swój ideał z Essence.

Ze względu na to, ze chciałam wam pokazać jak najszybciej kosmetyki, które kupiłam, ominelam poprzednie haule, więc pojawia się one nie po kolei. :-)

Jestem ciekawa czy zrobiliscie zakupy na wielkiej promocji w Rossmannie czy może nie zamierzacie nic kupywac ?
Co wy polecacie ? Czy jakieś kosmetyki  z mojej listy pokrywają się z waszymi wyborami?

Buziaczki ;*,
Perfectionistic girl